komentarzy 10

  1. 20 listopada 2016
    Odpowiedz

    Najbardziej chciałabym odwiedzić Śródziemie… yyy… chodziło mi oczywiście o Nową Zelandię 😉

  2. Pilotka
    20 listopada 2016
    Odpowiedz

    Roslyn, USA, stan Waszyngton, hrabstwo Kittitas 🙂

  3. Joanna Tomala
    21 listopada 2016
    Odpowiedz

    Moje największe marzenie to zwiedzić Stany Zjednoczone – najchętniej przejechać je w ogromnym pickupie, z muzyką country sączącą się z głośników. Zobaczyć francuskie uliczki Nowego Orleanu, prawdziwe rodeo w Teksasie, Wielki Kanion, napis Hollywood, Statuę Wolności, stanąć na Time Square w Nowym Jorku, przejechać się Route 66, zrobić zdjęcie w Mount Rushmore i zobaczyć most Golden Gate. Rozmarzyłam się…

  4. Ela Dynak
    22 listopada 2016
    Odpowiedz

    Najbardziej chcę pojechać do Islandii,bo tam urodziła się i zaczynała Bjork,a ja od wielu lat uwielbiam ją,ona jest dzika,wrażliwa i wciąż nieprzewidywalna jak jej ojczyzna.

  5. Tymon Lejczak
    23 listopada 2016
    Odpowiedz

    Wiele miejsc mam takich upatrzonych,ale jedno jedyne to Indie,bo kultuta,bo religia,bo kuchnia,bo magiczne miejsca do zobaczeniai pociągają mnie od wielu lat.Może kiedyś uda się zrealizować moje marzenie?

  6. Gosia
    26 listopada 2016
    Odpowiedz

    Marzeniem moim i mojego męża jest odwiedzenie Hiszpanii. 🙂
    Byłaby to nasza podróż życia, której nigdy byśmy nie zapomnieli. Zwiedzenie tego pięknego kraju już od wielu lat jest naszym największym marzeniem, wierzymy, że uda nam się je spełnić 😉 Przebywanie w tak niesamowitych miastach jak: Madryt, Sewilla, Saragossa, Granada czy też Toledo – aż nie wiadomo gdzie udać się w pierwszej kolejności! 🙂
    Jednak jak wiadomo nie samymi zabytkami człowiek żyje 😉 Aby na nowo naładować ,,baterie”, oddalibyśmy się plażowaniu w gorącym Lloret de Mar, podziwiali morskie stworzenia w L’Oceanografic, wcielili w rolę Don Kichota – dzięki wiatrakom w Campo de Criptana, imprezowali w jednym z klubów na Ibizie, nurkowali z ławicami kolorowych ryb oraz zajadali przepysznymi daniami, m.in. gazpacho, rozmaitymi rodzajami paelli i tortilli 🙂
    Głównym celem naszej podróży byłaby Barcelona – aby odwiedzić przynajmniej najważniejsze zabytki i choć w minimalnym stopniu poczuć na własnej skórze jej klimat, potrzebowalibyśmy minimum tygodnia. Jako, że mój mąż jest wielkim fanem klubu FC Barcelona nie obyłoby się bez zwiedzenia Camp Nou oraz uczestnictwa w meczu 😉 Zobaczyć Sagrada Familia, brać udział w pokazie magicznych fontann czy też relaksować się w Parku Guell… coś cudownego! Chyba już zacznę pakować walizki 😉

  7. kmiecik elżbieta
    27 listopada 2016
    Odpowiedz

    kosmos/kmiecik elżbieta/
    Najbardziej na świecie pragnę pojechać do Niemiec na Bawarię,czemu właśnie tam?Ano dlatego,że moja jedyna przyjaciółka wyniosła się tam ładne parę lat temu za facetem,rzadko wpada do kraju,bo stale gdzieś podróżuje a ja tutaj usycham z tęsknoty za jej wyjątkowością.Chciałabym taki długi urlop od wszystkie mieć i pojechać do niej nie martwiąc się szefem,rachunkami i tym kto ogarnie dom,ale małego synka zabrałabym ze sobą,niech dziecko też zobaczy gdzie ciocia teraz żyje.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *