10 książek, które musisz kupić na Targach

Dzisiaj rusza Międzynarodowy Festiwal Literatury Apostrof, a w czwartek Warszawskie Targi Książki. Kilka osób napisało do mnie z pytaniem, na co warto zwrócić uwagę, buszując po stadionie w tym roku. Taki wpis jest niemożliwy do zrealizowania z kilku powodów. Po pierwsze z racji subiektywności, bo mogę napisać tylko o tym, co mnie najbardziej interesuje. Po drugie z racji jego długości – bo tak naprawdę na stanowisku każdego wydawnictwa/księgarni mogłabym się zatrzymać na dłużej i pisać o książkach, które są ciekawe. Po trzecie równie dobrze mogłabym Wam wkleić link do zapowiedzi majowych – wszystkie książki, które tam wymieniłam, chciałabym przeczytać, a większość mieć. Rozglądajcie się za nimi, bo są naprawdę warte uwagi! Po czwarte – taki wpis dyskwalifikuje z marszu podstawowa idea mojego bloga – czyli pisać jedynie o książkach, które mnie zachwyciły! Więc tak naprawdę mogę spokojnie polecić Wam do kupienia wszystkie książki, o których pisałam 😀

Ale wymienię 10 książek, które szczególnie zwróciły moją uwagę, albo są w tym momencie mi najbliższe:

Zaczynamy od nowości. Mój najnowszy patronat i fantastyczna biografia niesamowitego człowieka. W tekście o Ostatnim wikingu możecie przeczytać, dlaczego ta książka tak bardzo mi się podobała, oprócz podróżniczo-polarnej oczywistości. Zresztą, na stoisku Wydawnictwa Poznańskiego polecam się pilnie rozglądać, bo jest tam jeszcze kilka innych, bardzo ciekawych tytułów 🙂

 

 

Serce meduzy to książka dla młodzieży, ale nie tylko. To taka historia, która uwiodła mnie całkowicie, tak, że stała się jedną z moich ulubionych książek. Piękna, mądra, przekazująca ciekawą wiedzę i ważne wartości. Jeśli macie kupić tylko jedną książkę na targach, niech to będzie ta! Tutaj tekst o książce. Ale będąc na stoisku Wydawnictwa Zysk i S-ka musicie jeszcze zerknąć na wznowienie Błękitnej kropki Carla Sagana. Czekałam na tę książkę tak długo! Wznowienie jest piękne i tak sobie myślę, że każdy powinien mieć tę książkę w domu.

Ocean to pikuś Łukasza Wierzbickiego to kolejna książka, obok której nie możecie przejść obojętnie. Mój zachwyt Olkiem Dobą znacie – wszystkie jego książki albo o nim polecam zawsze i wszędzie. Takiej pozytywnej energii można mu tylko pozazdrościć. Inspiruje, motywuje, pokazuje, że można. Marzenia się nie spełniają, je się realizuje – to jego słowa, a myślę, że to bardzo cenna lekcja, jaką możemy przekazać naszym pociechom. Stoisko Wydawnictwa Sorus.

 

Nie mogę pominąć również mojej nowej miłości, mimo że to nie nowość. Ale daję Wam znać, że Chris Carter pisze rewelacyjnie, a stworzona przez niego postać Roberta Huntera, geniusza, który na każde pytanie, skąd coś wie, odpowiada Dużo czytam, jest świetna. Od razu wpadł do moich ulubionych bohaterów literackich. Autor będzie na Targach podpisywał swoje książki, więc warto skorzystać z okazji (Wydawnictwo Sonia Draga)

Za chwilę też będzie miała premierę druga książki Anny Dziewit-Meller Damy, dziewuchy, dziewczyny. Podróże w spódnicy. Zakładam, że znacie pierwszą część, ale dopiero przy drugiej stwierdziłam, że chcę mieć je w domu. Kobiety i podróże? Wiecie, że uwielbiam takie tematy! (Wydawnictwo Znak)

 

Jeśli chodzi o górskie tematy, to podaję Wam dwie książki, które musicie przeczytać, jeśli interesujecie się taką tematyką. Wspaniałe zestawienie – klasyka gatunku Annapurna Herzoga  i nowa biografia Artura Hajzera autorstwa Bartka Dobrocha. Dwie bardzo dobre opowieści. Mimo że biografii Hajzera jeszcze nie czytałam, to w ciemno mogę ją polecić. Przeczytajcie rozmowę z Bartkiem Dobrochem. (Marginesy i Znak)

Fani fotografii z Targów muszą wyjść z dwiema książkami. Vivian to powieść duńskiej autorki, próba odwzorowania życia Vivian Maier, tajemniczej fotografki, która pozostawiła po sobie 150 tysięcy zdjęć i niewiele informacji o sobie. To jedna z moich bohaterek (Wydawnictwo W.A.B) Z drugiej strony ucztę przygotowało nam Wydawnictwo Rebis wydając album Annie Leibovitz. Portrety 2005-2016

Oczywiście to nie wszystko. Nie sposób wymienić wszystkiego – przecież i tak każdy szuka tego, co interesuje go najbardziej. Targi to dla mnie przede wszystkim łowy w taniej książce (przed samym wejściem na stadion spędzam godzinę w namiotach!) i zakup gadżetów. W tamtym roku wróciłam ze świetnym kubkiem z Fallouta i w tym roku zamierzam znowu się zaopatrzyć w jakiś fajny. Listy zakupowej nie zrobiłam, idę na żywioł, jak zawsze. Tylko jakiś budżet trzeba ustalić, żeby to się źle nie skończyło 😀 

A Wy? Planujecie? Idziecie na żywioł? Robicie listy? Macie już konkretne plany, kogo odwiedzicie w tym roku na Targach?