Jeśli miałabym wskazać najbardziej zdemonizowaną grupę książek, to byłyby to chyba poradniki. Kiedy słyszymy poradniki najczęściej od razu stają nam przed oczami książki typu jak żyć, ludzie, którzy do ogarnięcia swojego życia potrzebują wytycznych innych ludzi, dziwni coachowie, którzy każą łapać się za ręce i uśmiechać do słońca, publikacje, które rozkładają na części pierwsze sprawy oczywiste i naprawdę nie wymagające pisania o nich książek oraz dzieła stworzone przez celebrytów o niczym. A jednak ciągle się pojawiają – to bardzo dobry biznes, bo okazuje się, że ludzie lubią rady innych.
Jeszcze ciekawiej prezentuje się rynek anglojęzyczny. Książki Trumny, zrób to sam, Robienie na drutach z użyciem psiego włosia: Lepszy sweter z psa, którego znasz i kochasz, niż z owcy, której nigdy nie spotkałeś, Naturalne powiększanie biustu dzięki totalnej sile umysłu: Jak wykorzystać nieużywane 90 proc. mózgu do powiększenia rozmiaru swoich piersi, Co twoja kupa mówi o tobie?, Jak srać w lesie: Przyjazne środowisku podejście do Zapomnianej Sztuki, Jak unikać wielkich statków, Ludzie, którzy nie wiedzą, że nie żyją: Jak przywiązują się do niczego nieświadomych przechodniów i co z nimi począć – to naprawdę tylko czubek góry lodowej, jaką są poradniki.
Ja dzisiaj chciałabym Wam jednak poradniki odczarować. Mam wrażenie, że słowo poradnik stał się trochę synonimem bardzo złej książki, a to wcale nie jest tak do końca. Słownik języka polskiego definiuje poradnik jako książkę, czasopismo zawierające rady i informacje z jakiejś dziedziny. Wszystko ma swoje plusy i minusy, tak samo jest z poradnikami i warto o tym pamiętać. Ja niektóre lubię bardzo, bo można się z nich wiele dowiedzieć. Traktuję je przede wszystkim jako okazję, by skorzystać z czyjejś wiedzy i doświadczenia. Poniżej pokażę Wam co mam na myśli. Dla ułatwienia podzieliłam poradniki na kategorie, które oczywiście są dosyć płynne.
Zestawienie powstało w ramach współpracy z Virtualo.pl.
PSYCHOLOGICZNE
To chyba najtrudniejsza grupa. Jest ich najwięcej, najłatwiej trafić na taki, w którym jest tylko bełkot, najbardziej się też mieszają z innymi kategoriami. Najtrudniej jest je jednoznacznie ocenić, a właściwie jestem pewna, że nie da się tego zrobić. Ta grupa wzbudza też najwięcej kontrowersji. Pozwolicie, że skupię się na tych dobrych (bo o złych musiałabym napisać całkiem długi, osobny tekst). Na blogu pisałam o trzech – Napraw się, Możesz to zrobić! i Wielkiej magii. Możecie zajrzeć do recenzji – to przykłady poradników, które są psychologiczne, nie muszą być dla wszystkich, ale można z nich wziąć bardzo dużo dla siebie. Chciałabym Wam zwrócić uwagę na książki, które łapią się na kategorię poradników, ale którym można zaufać. Bo książki mogą mówić nam jak żyć, jeśli tylko zawarta w nich wiedza ma naukową podstawę. Na przykład Wywieranie wpływu na ludzi. Teoria i praktyka Cialdiniego może ciężko nazwać poradnikiem (choć właściwie czemu nie, według definicji jest nim jak najbardziej) – przeczytałam tę książkę na studiach i była dla mnie objawieniem. Wysoko wrażliwi. Jak funkcjonować w świecie, który nas przytłacza, Emocje ujawnione Paula Ekmana, Nie zaczęło się od ciebie. Jak dziedziczona trauma wpływa na to, kim jesteśmy i jak zakończyć ten proces, Szczęśliwy mózg, Poza schematem. Sekrety ludzi sukcesu, W pułapce niepokoju. Jak przechytrzyć własny mózg i przestać się zamartwiać, Rezyliencja. Jak ukształtować fundament spokoju, siły i szczęścia – jest mnóstwo bardzo przystępnie napisanych książek o psychologii człowieka, które może nie dadzą przepisu na szybki sukces, ale w zamian nauczą nas tego, jak działa człowiek. A to moim zdaniem powinna być myśl przewodnia każdego poradnika psychologicznego.
Ostatnio Ola Budzyńska wydała kolejną swoją książkę Asertywność i pewność siebie. Od tej pani możecie brać wszystko w ciemno 🙂

PRAKTYCZNE / SPECJALISTYCZNE
Te poradniki bardzo lubię i one właśnie powinny odczarować Wam to słowo! Bo poradniki to książki, dzięki którym możemy zdobyć wiedzę o czymś, czego jeszcze nie znamy i nie umiemy. Jak zacząć przygodę z minimalizmem (Mniej), jak się malować (Tajniki makijażu), jak blogować (Blog. Pisz, kreuj, zarabiaj), jak pisać (Jak napisać potencjalny bestseller), Jak nie zabić swoich roślin. Z książek możemy nauczyć się Wszystkiego co mężczyzna powinien wiedzieć o drewnie, życia bez śmieci, życia jak rolnik, odczytywania wskazówek z krajobrazu i z wody. Takie książki jak Rzeczowo o modzie męskiej, Preppersi, Szycie jest łatwe, Edycja tekstów, Jak założyć i prowadzić własną firmę czy Wino. Praktyczny poradnik są jak najbardziej pozytywne. Jest ich też całe mnóstwo i myślę, że znajdziemy książkę na każdy interesujący nas temat.
Początkowo miałam zrobić dwie oddzielne kategorie, ale tak na dobrą sprawę praktyka i specjalizacja bardzo się przenikają. Poradniki, jakie miałam wypisane jako specjalistyczne to Szkoła przetrwania: kultowy poradnik survivalowy, Finansowy ninja, Jak napisać pracę dyplomową. Poradnik dla humanistów, Warsztat pisarza. Jak pisać, żeby publikować, Jak zostać panią swojego czasu. Zarządzanie czasem dla kobiet, Górskie wyprawy fotograficzne, Zacznij kochać dizajn. Jak kolekcjonować polską sztukę użytkową, Mów jak TED. 9 sekretów wystąpień publicznych według wybitnych mówców, Bieganie dla początkujących. Widzicie sami, że nie da się oddzielić.
Kocham te książki, bo dzięki nim jestem mądrzejsza, wiem rzeczy, których w innym przypadku bym nie wiedziała, nawet jeśli nie zamierzam wcielać ich w życie. Ale przecież nigdy nie wiadomo, co kiedy może się przydać. Książki to najłatwiejsza forma zdobywania wiedzy i śmiem twierdzić, że największe szanse na przeżycie apokalipsy zombie mają osoby, które są fanami przeróżnych i najdziwniejszych poradników.
MEDYCZNE/ ZDROWOTNE
Z nimi jest problem, bo żeby dobrze z nich korzystać, trzeba wiedzieć, czego szukać i trzeba być czujnym. Wychodzi bardzo dużo pseudomedycznych książek, których lektura powoduje szczere zwątpienie w ludzkość. Czasami wpadają w moje łapki książki o dietach i sposobach odżywiania – niektóre całkiem sensowne, ale niektóre nie dość, że bezsensowne, to jeszcze niebezpieczne i utrwalające szkodliwe stereotypy.
Są książki o chorobach, które bardzo pomagają, przynoszą ulgę, a przede wszystkim uczą. Książek o autyzmie nie będę wymieniać, mogę odesłać Was do zestawień na ten temat – pierwsze, drugie i trzecie. Ostatnie chwile może trudno nazwać poradnikiem, ale jednak lektura tej książki uczy, jak radzić sobie ze śmiercią. Takie książki jak Parkinson. Poradnik, Depresja u nastolatka czy Zatrzymaj hashimoto są bardzo istotne dla osób, które muszą sobie radzić z danym problemem. Najważniejsze jednak w takich przypadkach to wybierać zaufane wydawnictwo, sprawdzać autorów i mimo wszystko podchodzić do treści z dystansem.
Inne tytuły, które bronią honoru poradników to między innymi Sztuka obsługi penisa, Sztuka kochania, Zamień chemię na jedzenie, sexedpl, Smart shopping. Kupuj świadomie! Żyj zdrowiej!, Piersi. Poradnik dla każdej kobiety, Tak, mam okres, a co?, Wściekły Kucharz, Jak jeść. Przewodnik konsumenta(to jest bardzo dobra książka!), Człowiek na bakterie i mnóstwo innych.

WYCHOWAWCZE / RODZINNE
To jest bardzo istotna kategoria poradników, choć pewnie dałoby się ją podciągnąć pod psychologiczne. Ale chciałam je wyróżnić, żeby przy okazji napisać, że czytanie takich książek jest całkowicie normalne (a zdarzało się, że ktoś wstydził się je wypożyczyć, albo ktoś się wypiera, że czyta). Czytanie książek o wychowaniu nie znaczy, że czegoś nie umiesz, znaczy, że szukasz sposobu, jak robić to lepiej. Klasyką oczywiście jest Janusz Korczak i Jak kochać dziecko. Ale są jeszcze inne fajne – Dziecko dla odważnych. Szkoła przetrwania, wszystkie książka Jaspera Juula, Kiedy twoja złość krzywdzi dziecko. Poradnik dla rodziców, Dziecko z bliska.
W tę kategorię przewrotnie włączam książki o radzeniu sobie ze zwierzętami. Przecież je również trzeba wychować, a jeśli trafi nam się niepokorny egzemplarz, poradnik się przyda. Do dyspozycji mamy spory wybór, ale jeśli chodzi o psy, to niekwestionowany królem jest Cesar Millan (Czego nauczyły mnie psy). Wychowywanie kotów zasadniczo powinno się znaleźć na półce z fantastyką, ale są ludzie, którzy twierdzą, że się da – Kocie mojo, czyli jak być opiekunem szczęśliwego kota.
POPULARNONAUKOWE
Nie wiem, czy coś takiego w ogóle istnieje, ale jeśli nie, to ja właśnie powołałam taką kategorię do życia. To będzie moja ulubiona kategoria, nie może być inaczej. Mogłabym w zasadzie do kategorii poradników podciągnąć większość książek o mózgu – nie ma lepszych książek, żeby nauczyć się i zrozumieć, jak działa człowiek. 59 sekund, Przywitaj się z królową. Gafy, wpadki, faux pas i inne historie, Jak uratować świat? Czyli co dobrego możesz zrobić dla planety, Jak zerwać z plastikiem, Jak być leniwym, Jak być wolnym, Jak zostać dyktatorem, Hello world. Jak być człowiekiem w epoce maszyn, Cisza, Jak się nie pomylić, czyli potęga matematycznego myślenia, Nakarm swoje synapsy! Zadania poprawiające sprawność umysłową, Pułapki myślenia. Te wszystkie książki są cudownie popularnonaukowe, a jednocześnie możemy je potraktować jako poradniki. I takie książki są najlepsze, bo nie dość, że dowiadujemy się nowych rzeczy, to jeszcze od razu możemy je wdrażać we własne życie.

OSOBISTE
Tę kategorię zostawiłam na koniec. Jest bardzo płynna, w zasadzie można ją podciągnąć pod biografię, ale nie zawsze. To książki, które ktoś pisze na podstawie własnych doświadczeń. Ja ze swojej strony mogę polecić Wam trzy. Wielką magię, o której już wspominałam. Elizabeth Gilbert pisze o rzeczach być może oczywistych dla niektórych, ale w taki sposób, że jej po prostu wierzysz. Jedną z moich ulubionych książek jest Kosmiczny poradnik życia na Ziemi Chrisa Hadfielda. Nie dość, że jest astronautą, to ma jeszcze całkiem rozsądny sposób patrzenia na świat i życie. Tę książkę powinien przeczytać każdy, kto myśli, że jest pępkiem świata i że inni odnoszą sukcesy, bo na pewno mają łatwiej. I Zwykły bohater, książka o tyle zaskakująca, że jest napisana przez byłego członka Navy SEALS. I powiem wam, że to jeden z lepszych poradników jak żyć, jakie przeczytałam.
Zapytałam się Was na Instagramie, czy czytacie poradniki. Duża część z Was odpowiedziała, że nie. A ja sobie tak myślę, że wszyscy czytamy poradniki, tylko nie zdajemy sobie z tego sprawy. Mamy w głowie obraz, że jeśli przyznamy się do czytania poradników, wyjdziemy na nieudaczników, którzy nie ogarniają sami. Warto się jednak nimi zainteresować, bo mogą nas wzbogać i rozwijać. Trzeba tylko dobrze wybrać.



[…] u Diany z bloga Bardziej lubię książki – Jak żyć? O poradnikach, […]